chasydzi

Żydzi wracają do Leżajska

Na przyjazd do Leżajska namówił mnie znajomy fotograf. Temat wydał mi się ciekawy – nie często widzi się ortodoksyjnie ubranych ludzi na ulicach polskiego miasta. Do Leżajska przybyliśmy w niedziele 19 marca w godzinach rannych. Pogoda na miejscu była nawet dobra bez opadów chociaż było zimno i wiał wiatr – więc nie fotografowaliśmy zbyt długo.
Co roku do tego niewielkiego miasteczka mi (do tej pory kojarzącego się raczej z piwem) przyjeżdżają charakterystycznie ubrani chasydzi z całej Europy. Co roku w okolicach przesilenie wiosennego obchodzą oni rocznice śmieci Rebe Elimelecha i udają się na jego grób aby się spotkać i pomodlić.
Na miejscu czuć atmosferę nieco inną niż nasze odwiedziny grobów. Pomimo refleksyjnego charakteru nie jest to smutna impreza ale bardziej spotkanie, pełne muzyki modlitwy i tańca.